2009-11-10
09:53

Wczorajsza impreza otwierająca cykl Web Usability Day Tour zaskoczyła jednym - beznadziejną frekwencją. O godzinie 15:00, kiedy wszystko powinno się zacząć, na sali było może 20 osób. W szczycie osiągneliśmy (my, publiczność) zawrotną liczbą 40, by na ostatnich dwóch prezentacjach spaść do 12 osób. Zrobiło mi się trochę wstyd za szczecińską branżę. Rozumiem, że agenda mogła odstraszyć aż trzeba prelegentami związanymi z uniwersytetem ("teoretycy, co oni tam wiedzą"), ale na tego typu spotkaniach liczy się również kontakt z ludźmi, możliwość wymiany doświadczeń, pochwalenia się lub ponarzekania na ciężki los :) Ciekawe czy Janmedia, organizując imprezę w przyszłym roku, odpuści sobie Szczecin. Zarzekali się że nie, ale to dość prawdopodobne.

W kilku słowach o samych prezentacjach:

  • Kuba z Janmedia rozpoczął od wprowadzenia w tematykę. Oczywiście dla znających temat nic ciekawego, ale poprowadzone spokojnie i swobodnie, więc dobrze się zaczęło.
  • Maciek zaskoczył zmianą tematu prezentacji. I chwała mu za to, bo wpasował się w tematykę. To chyba pierwszy raz, kiedy pokazał coś merytorycznego. Fajnie.
  • Tomek z WNEiZ opowiadał o personalizacji, w dość ogólnym ujęciu. Nie od dziś wiadomo, że ludzie nie personalizują (przykład My Yahoo), ale są niezwykle podatni na to, gdy coś adaptuje się do nich samo (niedościgniony Amazon). Bardzo chciałbym wziąć kiedyś udział w prezentacji podczas której ktoś spróbuje zebrać i zanalizować wszystkie mechanizmy adaptacyjne Amazona. Priceless.
  • Kolejny Tomek pokazał krótką prezentację na temat CMS, stawiając tezę, że gdyby nie usability, CMS by nie istniały. Teza poniekąd słuszna, lecz prezentacja bardzo przeciętna. Wydawała mi się na siłę przerabianą z jakiegoś projektu studenckiego.
  • Marcin z DIGE zrobił wspaniałą rzecz. Przygotował prezentację o tym, że usability nie jest istotne (z punktu widzenia jego klientów). Świetne zagranie, wziąć publikę pod włos i zmusić do dyskusji. Ech, gdyby jeszcze publika wyrażała jakiekolwiek zainteresowanie. Może prelegentowi zabrakło nieco energii? Ja w każdym razie składam wyrazy uznania i gratuluję pomysłu.
  • Paweł Fornalski najwyraźniej znowu został poproszony o uratowanie komuś tyłka i zapełnienie wolnego slotu. Wyszło całkiem nieźle, ale wyraźnie widać było, że prezentacja nie była tworzona z myślą o tej imprezie i dotykała bardziej porad z dziedziny e-commerce niż usability. Mnie oba tematy interesują w równym stopniu, więc się nie nudziłem.
  • Pan Jarosław z WI jak zwykle zaczął od znanej nam, "internetowcom", tematyki, żeby w połowie wykładu przeskoczyć do wzorów, macierzy i wykresów z MatLaba. Zawsze ciekawie się patrzy na to jak ktoś na poziomie akademickim analizuje Digg czy del.icio.us. Niestety, odniosłem wrażenie, że prezentowane badania, mające na celu np. zwiększenie konwersji banerów, nie były nigdy wdrażane komercyjnie. Cóż, Polska.
  • Mariusz z PWN opowiadał o badaniu użyteczności aplikacji Translatica, jednocześnie pokazując screeny z tandetnego produktu, który wypuszczono po tych badaniach. Pierwszy lepszy specjalista UX za głowę by się złapał widząc ekran powitalny tej aplikacji. Najwyraźniej rekomendacje zespołu badawczego zostały kompletnie zignorowane. Współczuję.
  • Kuba zamknął konferencję omówieniem dobrych praktyk przy projektowaniu formularzy. Taka prezentacja, uzupełniona w przyszłości o przykłady, może otworzyć oczy wielu osobom. Na razie została pokazana mikroskopinemu gronu beta testerów :)

Tyle.
1 Comment

Comments

  1. arekp   
    Nie wspomniales slowem o gifcie dla tych, ktorzy przyjada komunikacja miejska ;-)